Drogie Siostry blogowe! Tak wiele dostałam od Was ciepłych słów i myśli, że nie potrafię wyrazić mojej wdzięczności. Czytając wpisy pod moim smutnym postem po prostu wzruszałam się niejednokrotnie. A w efekcie mogłam się porządnie wysmucić. Bo o to chodzi, żeby każdą sprawę domknąć, zakończyć.
Zaraz przychodzą mi na myśl słowa Stachury:
Będziemy smucić się starannie!
Będziemy szaleć nienagannie!
Będziemy naprzód niesłychanie!
Ku polanie!
Dlatego z całego serca dziękuję Wam .
Jest jeszcze w tym wszystkim jeden aspekt.
Mianowicie to, że wiem, iż niejedna z nas przechodzi różne kryzysy, nawet aktualnie. A nie ma ochoty albo siły o tym pisać. A to, że może poczytać sobie tyle wzmacniających słów, jest bardzo dobre. Więc dzięki wielkie w moim, i innych imieniu!
Fakt, że w naszym zwariowanym świecie chcecie poświęcić czas i tyle pozytywnej energii dla drugiej osoby, JEST BEZCENNY!
Dlatego wierzę, że z każdym dniem coraz jaśniej spojrzę na na wszystko.
Siadłam chwilkę do kompa, bo nóg nie czuję. Po pracy zajęłam się przygotowaniami do jutrzejszej imprezy, cały czas w kuchni!
I pokażę mój tort. Oczywiście zrobiłam masę z pianek Haribo mimo, że obiecywałam sobie nigdy więcej!
Syn zażyczył sobie młodzieżowego tortu. Zrobiłam, choć w trakcie oczywiście klęłam:). Chciałam, żeby literki były równiutkie, ale solenizant orzekł, że powyższy zespół jest szorstki, to i cała reszta może taka być. Imienia nie chciał, a zawijas wymyślił sam, bo musieliśmy zasłonić malutką dziurkę:). Zresztą brał czynny udział w pracy nad literkami.
Oczywiście nie obyło się bez przygód, jak to u mnie! Biszkopt mi nie wyrósł, więc piekłam po kolei trzy ( domyślam się, że to wina jajek, nie chciały się ubić). A masa miała być czarna, ale oczywiście zamówiłam tylko po jednym barwniku z każdego koloru , co okazało się niewystarczające (wszystkie są syntetyczne, a czarny to naturalny węgiel i ma mniejszą moc działania). W efekcie jest stalowy. Dziecko zadowolone, a to najważniejsze! W środku są dwa kremy - jasny i kawowy i jedna warstwa czarnej porzeczki. Mam nadzieję, że będzie dobry!
Wyszedł tak (oczywiście na zdjęciach widać wszystkie nierówności).
To tyle. Lecę dalej do domowych zajęć, nocka dzisiaj będzie długa!
A i jeszcze coś - zostało mi trochę masy, pewnie w niedzielę polepię czerwone różyczki.....
Trzymajcie się ciepło, dziękuję za interwencje kryzysowe!!!!!!!
Miłych dni, pa!
P.S. Zaległości u Was nadrobię tak szybko, jak się da.
nie no rewelacja!!!! solenizant na pewno jest zadowolony, bo tort robi wrażenie!!! zdolna MAma!!!
OdpowiedzUsuńFantastyczny!!!!
OdpowiedzUsuńAle super! Metallica zyskała sobie fankę:)) Życzenia dla solenizanta. A Ty, Ewuniu...Ku polanie!
OdpowiedzUsuńEwuś, podziwiam Ciebie w każdym Twoim wpisie.
OdpowiedzUsuńRobisz piękne rzeczy,masz głowę pełną wspaniałych pomysłów.
Kochasz ludzi, a to dar dzisiaj coraz rzadszy :)
Ostatnio mam bardzo mało czasu, ale muszę Ci podziękowac za te cudowności, które dostałam :)))
Nawet brak mi czasu by komentarz zostawić, ale czytam wszystko!!!
Tort cudowny, i pewnie tak smakuje.
Pisz, bo czekam na Twoje posty, są pełne ciepła i "takiej zwykłej, potrzebnej nam dzisiaj codzienności i normalności"
A smutasy dopadają pewnie każdą z nas, i super, że są osoby, które wesprą i dodadzą otuchy miłym słowem.
Pozdrawiam i przesyłam pozdrowienia dla syna.
I widzę, że głowa troszkę do góry podniesiona i tekst bardziej optymistyczny - znaczy się będzie dobrze!:) A takiego tortu to ja jeszcze w życiu nie widziałam - REWELACYJNY!!! Syn to Cię na rękach powinien nosić:))) Pozdrawiam Cię Marta
OdpowiedzUsuńech ... jaka szkoda, że tak daleko ten torcik ode mnie zamieszkał ... hihi a to wpadłabym pod byle pretekstem by go ociupinkę spróbować ...
OdpowiedzUsuńjestem łasuch na torty wszelakie - ot co !
jeszcze raz wszystkiego dobrego synusiowi, Tobie dziękuję za piękne Candy, które dzisiaj listonosz podrzucił i fajnie, że sterczysz w kuchni i masz mnóstwo roboty.... bo jak to mówi mój M ... nie przychodzą wtedy głupoty babie do głowy ... hehe
miłej nocki
O, tort extra ale ja Ci współczuję brzmień dochodzących z pokoju Młodego;)
OdpowiedzUsuńW zeszłym roku (a może to już dwa) mój Młody był na koncercie owego zespołu. Po powrocie podsumowałam to pisząc do przyjaciółki - "Bilet na koncert 200, nowe okulary - 400, wrażenia - bezcenne :))
Fantastyczny !!! Ewunia tort jest rewelacyjny :) Efekt końcowy wynagradza nieszczęsne biszkopty ( mi też często nie wyrastają). Oj Mamo Ewo, Synek musi być z Ciebie bardzo dumny:)) Wspaniały pomysł z napisem!
OdpowiedzUsuńMiłej imprezki i wszystkiego najsłodszego dla Solenizanta !!!
Ściskam mocno:*
Ewo tort jest wspaniały nigdy takiego nie widziałam prponuje wysłać zdjęcie zespołowi na pewno im sie spodoba. Świetny pomysł i wykonanie i dobry na wszelkie rozterki. Aż się oczy śmieją.
OdpowiedzUsuńTort fantastyczny, nigdy wcześniej takiego nie widziałam :) Syn na pewno był szczęśliwy, że ma taką Mamę :)
OdpowiedzUsuńWymarzony tort dla zbuntowanego nastolatka!! ;) Dobrze że nie wyszedł czarny - tak jest bardziej "metalowy" ;) Opis środka wygląda bardzo apetycznie i czarna porzeczka - mniam mniam ;) Ogólnie czad! :D
OdpowiedzUsuńEwuniu, tort pierwsza klasa! :)Taka Mama, to prawdziwy skarb:)Wyściskaj mocno, tego swojego szczęściarza;)to ważny dzień:)
OdpowiedzUsuńBuziaczki
Tort kapitalny i tez w moim guście chociaż jestem duuużo starsza od Twojego syna:)))))
OdpowiedzUsuńOoooo! Fantastyczny tort! :)
OdpowiedzUsuńNajlepsze życzenia dla solenizanta!Mój syn też skakałby z radości na widok tego tortu bo preferencje muzyczne identyczne!
OdpowiedzUsuńFantastyczny METALICZNY tort:) Najlepsze życzenia dla Twojego 16-latka! I gratulacje dla Ciebie, blogowa Siostro:)
OdpowiedzUsuńPs. Zakwas ma się świetnie, a każdy kolejny chleb wychodzi mi smaczniejszy. Dziękuję:)
Pozdrawiam cieplutko!
Tort jest super :).
OdpowiedzUsuńJa też kiedyś piekłam jeszcze raz biszkopty przed samą imprezą, ech te nerwy ...
W liceum też słuchałam tego zespołu i choć było to nie tak dawno znowu, to wszystkie piosenki miałam na kastach :). Jak ta technika leci szybko do przodu ...
łał jaki tort... ależ z ciebie super mamuśka!!!!A Metaliki tez kiedyś słuchałam..Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńO matko jedyna - tort rewelacja! mnie by ani w połowie tak równo nie wyszło ;)
OdpowiedzUsuńA Metallica to miłość mojego męża. Ja też lubię od czasu do czasu ;)
Kochana! Szacun dla Ciebie! :*
Woow, to jest tort dla nastolatka!!! Rewelacja, zatkało mnie zwrażenia:)))
OdpowiedzUsuńTobie Kochana życzę pogody ducha i tak ważnej równowagi.
Pozdrawiam cieplutko:)
Super!!!!Gratuluję.papa
OdpowiedzUsuńBardzo ładny tort. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTort był piękny, efektowny i .......... smaczny GRATULACJE :)
OdpowiedzUsuńEwuś, tak jakoś niepokoi mnie Twoje długie milczenie.
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że to wiosna i ogródek tak Ciebie zaabsorbowały.
Pozdrawiam
Widzę, że syn ma dobry gust muzyczny :) A tort wyszedł znakomicie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cześć:)
OdpowiedzUsuńBardzo Cię przepraszam, że tak dawno nie zaglądałam, tort jest piękny, super go zorbiłaś,
buziaki
ściskam mocno!!!