Miły gościu - dziękuję za odwiedziny. Proszę, zostaw po sobie ślad, chociaż kilka słów. Chętnie Cię poznam i również odwiedzę!

wtorek, 21 lutego 2012

Oprócz błękitnego nieba....

Witajcie! Błękity za mną chodzą, zaniebieszczyłam kilka rzeczy:). I nawet mruczy mi się ta piosenka Jackowskiego..

Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba
Oprócz drogi szerokiej
Oprócz góry wysokiej
Oprócz kawałka chleba
Oprócz błękitu nieba
Oprócz słońca złotego
Oprócz wiatru mocnego
Oprócz góry wysokiej
Oprócz drogi szerokiej
Oprócz błękitnego nieba

Nic mi dzisiaj nie potrzeba

W związku z tym powstała zawieszka i zakładka. Na prawych stronach są moje pierwsze próby z pastą strukturalną. Nie mam zbyt dużego wyboru szablonów (w zasadzie mam tylko jeden:), będę musiała się rozejrzeć za jakimiś.....

 A to lewe strony:
I jeszcze z rozpędu kolejna zawieszka, jeszcze nie polakierowana i nie dopieszczona!
Mam nadzieję zabrać się za inne kolory również:).
Kochane! Dziękuję z całego serca za to, że odwiedzacie mnie i zostawiacie dobrą energię. Życząc dobrej nocy żegnam się faworkami dziś usmażonymi . W końcu dziś ostatki:). Smażyliśmy u mojej mamy, na sześć rąk (mój syn zaangażował się również:). Zamiennie w naszym domu funkcjonuje nazwa CHRUST. W sumie właśnie takie krzywe i długaśne nam wyszły, jak patyki.
Buziaki i do następnego razu!

32 komentarze:

  1. prześliczne, co do faworków wręcz czuję ich smak, bo tak się składa, że akurat dzisiaj dostałam ich całe pudełko od mojej ukochanej babci :)

    pozdrawiam i zapraszam na mój blog z opowiadaniami :)
    www.malinowoherbaciana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Piosenke tez pamietam i swietnie sie ja nuci, a chrusty,,zupelnie o nich zapomnialam i w niedziele mimo ze juz pozno ..upieke a co tam..to przeciez tak jak ciasto i mozna je rowniez jesc bez okazji...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne serduszko i zawieszka też urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa świetnie Ci wyszła ta pierwsza próba z pastą!!!! Szczególnie na serduchu mi się podoba :)
    W wolnej chwili proszę napisz mi, gdzie kupujesz te serduszka, bo akurat taki kształt potrzebuję.
    Buziole 102 :*

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie przacowałam z pasta..pieknie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładniutko wyszła zawieszka i zakładka.
    Jeśli zjeść w ostatki chrust,to tylko TAKI ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się cieszę, że Ci niebiesko jest:))) Z pastą dajesz sobie świetnie radę, bardzo fajne efekty, a faworków zazdroszczę:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Serducho i zakładka wyszły świetnie, bardzo ładny błękit :) Ale ptakowa zawieszka skradła moje serce, cudowna jest! I mówisz, że jeszcze nie dopieszczona....

    OdpowiedzUsuń
  9. ajne kolorki stworzyłaś...
    u nas też na faworki mówi się ... chrust

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tę piosenkę i fajnie ,że mi ją przypomniałaś, bo zapomniałam już o jej istnieniu . Śliczny Ewuś ten niebieski i Twoja przygoda z pastą będzie coś czuję pasjonująca :) . Czekam na więcej i buziaki przesyłam !

    OdpowiedzUsuń
  11. Serduszka wyglądają pięknie i te błękity, do których ostatnio mam słabość ;)
    Ciekawy efekt daje ta pasta strukturalna! Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje..
    Ale na kolana powaliła mnie zawieszka z ptaszkami - jest bajecznie piękna!!!!!
    U mnie w domu też używa się czasem nazwy chrust, ale chyba smakowiciej brzmią FAWORKI :)
    Na pewno wyszły pyszne! Ja w zeszłym tygodniu też nasmażyłam całą stertę, szkoda tylko że nie miałam tylu pomocników bo wałkowanie tego ciasta przysporzyło mi sporo trudu.
    Pozdrawiam i dziękuję, że do mnie zaglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne błękitne zawieszki, jednak moje serducho podbiła ta z ptakami jest taka "moja".
    Patrząc na te pyszne faworki zrobiłam się głodzna, na pewno Wam smakowały:)
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuje za każde odwiedziny:))))

    OdpowiedzUsuń
  13. ooooo zawieszka cudna,z takim napisem szukam od dawna- zupełnie biało-czarna...jak powstanie taka to ja się piszę:) zapraszam na wymiankę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te Twoje decoupage. Serdecznie pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne te zawieszki, delikatniutkie bardzo! Faworki na pewno przepyszne! Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. ślicznie Ci to zaniebieszczanie wyszło :) reliefy zrobiłaś cudne, ale to zawieszka z ptasiorkami skradła dziś moje serce :)
    faworki tudzież chrust (u mnie funkcjonują obie nazwy) wyglądają pysznie :) smażyłam w czwartek, ale może powtórzę imprezkę, bo mam ślinotok patrząc na Twoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słońce straciło już swój jasny blask.
    To znak, że dzień pożegnać czas.
    Więc nie wypada mi nic innego
    jak życzyć Ci wieczoru pięknego
    A jak księżyc ma już niebo w swej mocy
    to życzę Ci cudownej nocy
    i kolorowych snów.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne te zawieszki i w błękicie...iście wiosenne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. zawieszka i zakładka śliczne, a chrusty na pewno smakowite ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie Ci wyszły te zawieszki , to znaczy one na pewno same nie wyszły ....tylko Twoje łapki takie cudności zrobiły;-)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie wyszły! I kolorek jak niezapominajki :) Ja jeszcze nie miałam do czynienia z masą strukturalną, ale może kiedyś też spróbuję :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie wyszły - kolor tez piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Spóźniłam sie na te faworki, bo juz dzisiaj Środa Popielcowa...

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo łądne zawieszki a faworki mniamuśne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. cudne! a faworki chętnie bym schrupała:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawieszki bardzo ładne, zwłaszcza ta z ptaszętami przypadła mi do gustu :) A faworki wyglądają przepysznie i tak też zapewne smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niezłe początki.Miło popatrzeć jak koleżance świetnie wychodzą nowe techniki,może i ja się skuszę.Kolorek mój ulubiony,więc jak mi się mogą nie podobać te cudne zawieszki?

    OdpowiedzUsuń
  28. Supcio są te zawieszki a na chruścik to ślinka leci, że ho ho. Szkoda że dopiero dzisiaj tu zawitałam i mamy już post a ja w poście słodkiego nie jem. Moja strata.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ewciu, wiem, ze się powtarzam:D ale cóż ja mogę...:D Zawieszki są piękne, a ta z ptaszkami, to takie małe dzieło sztuki;):) no, ja bym czegoś takiego nie potrafiła zrobić:D Za to chrustów tyle narobiłyśmy z mamą, ze trudno było przejeść:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mam żadnego pojęcia o paście, ale zawieszki są śliczne! Moje ulubione niebieskie kolorki. Tabliczka rewelacyjna, wspaniale dobrane dekory:)
    A chrusty pachną mi wprost z monitora...
    Buziaki ogromne:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, pozdrawiam :).