Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba
Oprócz drogi szerokiej
Oprócz góry wysokiej
Oprócz kawałka chleba
Oprócz błękitu nieba
Oprócz słońca złotego
Oprócz wiatru mocnego
Oprócz góry wysokiej
Oprócz drogi szerokiej
Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba
W związku z tym powstała zawieszka i zakładka. Na prawych stronach są moje pierwsze próby z pastą strukturalną. Nie mam zbyt dużego wyboru szablonów (w zasadzie mam tylko jeden:), będę musiała się rozejrzeć za jakimiś.....
I jeszcze z rozpędu kolejna zawieszka, jeszcze nie polakierowana i nie dopieszczona!
Mam nadzieję zabrać się za inne kolory również:).
Kochane! Dziękuję z całego serca za to, że odwiedzacie mnie i zostawiacie dobrą energię. Życząc dobrej nocy żegnam się faworkami dziś usmażonymi . W końcu dziś ostatki:). Smażyliśmy u mojej mamy, na sześć rąk (mój syn zaangażował się również:). Zamiennie w naszym domu funkcjonuje nazwa CHRUST. W sumie właśnie takie krzywe i długaśne nam wyszły, jak patyki.
Buziaki i do następnego razu!
cudne :)
OdpowiedzUsuńŚliczne!
OdpowiedzUsuńprześliczne, co do faworków wręcz czuję ich smak, bo tak się składa, że akurat dzisiaj dostałam ich całe pudełko od mojej ukochanej babci :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam na mój blog z opowiadaniami :)
www.malinowoherbaciana.blogspot.com
Piosenke tez pamietam i swietnie sie ja nuci, a chrusty,,zupelnie o nich zapomnialam i w niedziele mimo ze juz pozno ..upieke a co tam..to przeciez tak jak ciasto i mozna je rowniez jesc bez okazji...pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne serduszko i zawieszka też urocza:)
OdpowiedzUsuńEwa świetnie Ci wyszła ta pierwsza próba z pastą!!!! Szczególnie na serduchu mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili proszę napisz mi, gdzie kupujesz te serduszka, bo akurat taki kształt potrzebuję.
Buziole 102 :*
nigdy nie przacowałam z pasta..pieknie:))
OdpowiedzUsuńŁadniutko wyszła zawieszka i zakładka.
OdpowiedzUsuńJeśli zjeść w ostatki chrust,to tylko TAKI ;)
Jak się cieszę, że Ci niebiesko jest:))) Z pastą dajesz sobie świetnie radę, bardzo fajne efekty, a faworków zazdroszczę:))
OdpowiedzUsuńSerducho i zakładka wyszły świetnie, bardzo ładny błękit :) Ale ptakowa zawieszka skradła moje serce, cudowna jest! I mówisz, że jeszcze nie dopieszczona....
OdpowiedzUsuńajne kolorki stworzyłaś...
OdpowiedzUsuńu nas też na faworki mówi się ... chrust
Bardzo lubię tę piosenkę i fajnie ,że mi ją przypomniałaś, bo zapomniałam już o jej istnieniu . Śliczny Ewuś ten niebieski i Twoja przygoda z pastą będzie coś czuję pasjonująca :) . Czekam na więcej i buziaki przesyłam !
OdpowiedzUsuńSerduszka wyglądają pięknie i te błękity, do których ostatnio mam słabość ;)
OdpowiedzUsuńCiekawy efekt daje ta pasta strukturalna! Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje..
Ale na kolana powaliła mnie zawieszka z ptaszkami - jest bajecznie piękna!!!!!
U mnie w domu też używa się czasem nazwy chrust, ale chyba smakowiciej brzmią FAWORKI :)
Na pewno wyszły pyszne! Ja w zeszłym tygodniu też nasmażyłam całą stertę, szkoda tylko że nie miałam tylu pomocników bo wałkowanie tego ciasta przysporzyło mi sporo trudu.
Pozdrawiam i dziękuję, że do mnie zaglądasz :)
Śliczne błękitne zawieszki, jednak moje serducho podbiła ta z ptakami jest taka "moja".
OdpowiedzUsuńPatrząc na te pyszne faworki zrobiłam się głodzna, na pewno Wam smakowały:)
Pozdrawiam cieplutko i dziękuje za każde odwiedziny:))))
ooooo zawieszka cudna,z takim napisem szukam od dawna- zupełnie biało-czarna...jak powstanie taka to ja się piszę:) zapraszam na wymiankę:)
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje decoupage. Serdecznie pozdrawiam:))))
OdpowiedzUsuńPiękne te zawieszki, delikatniutkie bardzo! Faworki na pewno przepyszne! Pozdrawiam :)))
OdpowiedzUsuńślicznie Ci to zaniebieszczanie wyszło :) reliefy zrobiłaś cudne, ale to zawieszka z ptasiorkami skradła dziś moje serce :)
OdpowiedzUsuńfaworki tudzież chrust (u mnie funkcjonują obie nazwy) wyglądają pysznie :) smażyłam w czwartek, ale może powtórzę imprezkę, bo mam ślinotok patrząc na Twoje ;)
Słońce straciło już swój jasny blask.
OdpowiedzUsuńTo znak, że dzień pożegnać czas.
Więc nie wypada mi nic innego
jak życzyć Ci wieczoru pięknego
A jak księżyc ma już niebo w swej mocy
to życzę Ci cudownej nocy
i kolorowych snów.
świetne te zawieszki i w błękicie...iście wiosenne:)
OdpowiedzUsuńzawieszka i zakładka śliczne, a chrusty na pewno smakowite ;)
OdpowiedzUsuńpięknie Ci wyszły te zawieszki , to znaczy one na pewno same nie wyszły ....tylko Twoje łapki takie cudności zrobiły;-)))
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyszły! I kolorek jak niezapominajki :) Ja jeszcze nie miałam do czynienia z masą strukturalną, ale może kiedyś też spróbuję :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyszły - kolor tez piękny:)
OdpowiedzUsuńSpóźniłam sie na te faworki, bo juz dzisiaj Środa Popielcowa...
OdpowiedzUsuńBardzo łądne zawieszki a faworki mniamuśne :)
OdpowiedzUsuńcudne! a faworki chętnie bym schrupała:)
OdpowiedzUsuńZawieszki bardzo ładne, zwłaszcza ta z ptaszętami przypadła mi do gustu :) A faworki wyglądają przepysznie i tak też zapewne smakowały :)
OdpowiedzUsuńNiezłe początki.Miło popatrzeć jak koleżance świetnie wychodzą nowe techniki,może i ja się skuszę.Kolorek mój ulubiony,więc jak mi się mogą nie podobać te cudne zawieszki?
OdpowiedzUsuńSupcio są te zawieszki a na chruścik to ślinka leci, że ho ho. Szkoda że dopiero dzisiaj tu zawitałam i mamy już post a ja w poście słodkiego nie jem. Moja strata.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Ewciu, wiem, ze się powtarzam:D ale cóż ja mogę...:D Zawieszki są piękne, a ta z ptaszkami, to takie małe dzieło sztuki;):) no, ja bym czegoś takiego nie potrafiła zrobić:D Za to chrustów tyle narobiłyśmy z mamą, ze trudno było przejeść:)
OdpowiedzUsuńBuziaki
Nie mam żadnego pojęcia o paście, ale zawieszki są śliczne! Moje ulubione niebieskie kolorki. Tabliczka rewelacyjna, wspaniale dobrane dekory:)
OdpowiedzUsuńA chrusty pachną mi wprost z monitora...
Buziaki ogromne:*