Serdeczne dzięki za wszystkie słowa wsparcia, wiarę i nadzieję, które mi przesyłacie! Głęboko wierzę , iż każda dobra myśl to porcja wspaniałej, wzmacniającej energii. I oby całe to dobro wróciło do Was zwielokrotnione!
Już funkcjonuje w miarę normalny sposób. Mama jest na turnusie rehabilitacyjnym i ogólnie jest lepiej.
Choć nie zmienia to faktu, że trzeba coś będzie poprzestawiać w codzienności (na razie organizuję to w mojej głowie).
Jeden dzień udało mi się spędzić w ogródku, gdzie wszystko rośnie, a nawet zarasta na potęgę, zupełnie bez mojej pomocy...
Natomiast w domu, okiem zdziwionym patrzę na ogromna ilość materiałów do przeróżnej twórczości, które zgromadziłam w ostatnim roku. I zastanawiam się, czy aby na pewno ze mną wszystko w porządku:).
Faktem jest, że mogłabym działać dzień i noc przez czas nie krótki, żeby to wszystko zużyć.Ale niestety mało jestem aktywna, choć powoli wracam........
Kartka na dzień matki, oczywiście zawieziona i stoi obok doniczki z piękną begonią w sali, gdzie moja mama wraca do sił. Szczerze mówiąc wena mnie nie rozpieszcza, ale starałam się zrobić coś dziewczyńskiego i delikatnego. Wyszła tak (sorry za zdjęcia, ale robiłam je praktycznie w biegu, wychodząc z domu).
Maszyna do szycia i potrzeba praktyczna zmobilizowały mnie, na pierwszy ogień do skrócenia spodni moich i młodego. Pokazywać nie będę......
Wczoraj natomiast, w ramach współpracy rodzicielsko-synowskiej wykonałam bardzo szybko plakat na konkurs (oczywiście szkolny). Realizacja absolutnie ad hoc i nonszalancka. Efekt poniżej:
To jest plakat na symbol USA (pomysł syna) a reszta to moja tfórczość spontaniczna:).
Szycie na maszynie pociąga mnie, a ilość przydasi mobilizuje. Ostatnio zostałam obdarowana, zupełnie niespodziewanie przez Betinkę niesamowitymi skarbami, co dodatkowo mnie skłania do tego, żeby wreszcie spróbować uszyć coś ślicznego. Od Beaty dostałam również piękną karteczkę i Anielinkę przeuroczą! Dzięki raz jeszcze! Swoją drogą, szycie lalek jest dla mnie totalną tajemnicą. Postanowiłam iść na warsztaty dotyczące podstaw szycia i kroju (zapisałam się i czekam z niecierpliwością), może to rozjaśni mi nieco w tym względzie.......
A prezenty takie:
Jeszcze na koniec kwiatki , również na Dzień Matki! Dla Was z życzeniami najlepszymi
Przydługo troszkę się zrobiło...Na koniec dzięki serdeczne Snow za wsparcie i Aniołom Anielki za ciepłe słowa i wyróżnienie.
Wspaniałej niedzieli Wam życzę i tygodnia równie pięknego! Serdeczne pozdrowienia przesyłam i obiecuję zjawić się z wizytą.........
Buziaki, Ewa.